Witam, obserwuję Was od jakichś 3 lat bodaj, dlatego nie chcę się wdawać w ocenę jakichś starych sporów, ale chciałem się wypluć z moich spostrzeżeń.
1. AF to wielki projekt. "Wielki" nie tylko (zapewne) dlatego że jest spory objętościowo, ale jeden z tych, które mają szansę się jakoś zrealizować. To fakt, który sam w sobie nie ma nic do jakości tego co się finalnie "zrealizuje", a bardzo istotny w kontekście wielu innych pogrzebanych projektów. Nie znam innych tego typu projektów.
2. AF został "sprzedany" pewnej firmie ze śląska. Oczywiście wielu z Was widzi w tym pejoratywne znaczenie, ale weźcie pod uwagę że sprzedaje się tylko to co ma wartość.
Za bezcen (tego nie wiem, załóżmy że tak)? Cóż, tu co najwyżej można mieć pretensje do sprzedawców, ale należy zadać sobie pytanie, skoro chcieliście go "sprzedać", to jakie mieliście alternatywy?
Poza tym - to chyba był cel Twórców, wydać tą grę "naprawdę", żeby wszystko było profi, pudełko, pachnąca instrukcja, plastikowy gun w środku i maskotka głównego bohatera. Tego się nie da zrobić bez pieniędzy.. Przypomina mi się Blizzard i ich pierwsza gra w którą prawie nikt nie grał. W te nowsze już grają.
3. Wylewacie tutaj żale na to ile pomysłów ludzi jest w tym projekcie. Przypomina mi się takie zdanie z jakiegoś poradnika zajebistego biznesmena: "chroń swoje inwestycje"!!! Obsmarowując dupę komukolwiek w NG obsmarowujecie własny wkład. Na waszym miejscu po wyjściu gry kupiłbym ją wszystkim znajomym podkreślając ile jest w tym waszych pomysłów. Przy pewnej ilości minionego zaangażowania to się nawet do CV nadaje ; P - i niewiele mijam się z prawdą.
4. Zarzut pt. "czuję że będzie z tego komercha a nie wielki wspaniały cRPG". No cóż, nie ma to jak intuicja, sprawdźcie czy nie nadchodzi Wam okres ; P.
Dla tych którzy nie wiedzą. Akcje NG spradły ostro od pewnego czasu, spółka jest od półtorej roku na minusie, wypuściła serię akcji za bezcen dla prywatnych inwestorów, trudno się nie domyśleć że po to żeby przeżyć. Nicolas Games przed przejęciem waszego AF był nieźle prosperującym dystrybutorem gier. W ciągu ostatniego roku zmienili branżę przestawiając się wyłącznie na AF. To co w tej chwili robią to jest Strzał - albo trafią albo zginą. Jeśli to Wam nie mówi nic na temat ich zaangażowania, to nic nie poradzę, ale odkąd to wszystko obserwuję (jakieś 3 lata) to jestem z nich hmm.. Dumny?
Idźcie się wysmarkać, bo takiego stada bab dawno nie widziałem.
PS
Blaz, szacun.
Rozumiem, że puszczają Ci nerwy, ale spróbuj wytrzymać.
w niczym co o do tej pory pojawiało się o grze nie widzę tego klimatu, jaki dawniej pojawiał się w komiksach, artach, opowiadaniach.
Szczerze mówiąc nigdy nie wczułem się w ten "klimat". Czasami wręcz wydawało mi się, że to miszmasz i pójście na ilość, w nadziei, że własny charakter się sam wyłoni. No bo serio, sporo tam było zajawkarskich pomysłów bez większego sensu, i rzeczy pasujących do siebie jak pięść do nosa. Po prostu trwający parę ładnych lat brainstorming. Jeżeli ekipie NI udało się wyczesać z tego kołtuna coś spójnego, to chwała im. Tylko że "straty" były nieuniknione, bo ten materiał był naprawdę zbyt obszerny i za mało zintegrowany. Podsumowując: nie tęsknię za tym, żeby w grze umieszczać wszystko, co ktokolwiek kiedykolwiek zrobił do AF (albo jeszcze Burżuazji). Lepiej wziąć to, co się nadaje, a nad resztą nie płakać. Tak działa brainstorming.
Podsumowując: nie tęsknię za tym, żeby w grze umieszczać wszystko, co ktokolwiek kiedykolwiek zrobił do AF (albo jeszcze Burżuazji). Lepiej wziąć to, co się nadaje, a nad resztą nie płakać. Tak działa brainstorming.
Zgadzam się! System pojazdów Augustusa był słaby :P
_________________ OFF-TOP NINJA AGENT #001
IX. Thou shalt not worship false connectors. A special place in SCSI Hell is reserved for designers using 25 pin connectors on SCSI devices!
Hehe, to już było w "wieku srebrnym", a mnie chodzi o "wiek złoty" czyli nukry, popromienne bagna, komandosi Burżuazji z wielką rurą (patrz mój awatar), czy też niekończący się spór mały kontra wielki Power Armor...
Hehe, to już było w "wieku srebrnym", a mnie chodzi o "wiek złoty" czyli nukry, popromienne bagna, komandosi Burżuazji z wielką rurą (patrz mój awatar), czy też niekończący się spór mały kontra wielki Power Armor...
nie pamietam juz nawet jaki byl final tej dyskusji i czy w ogole osiagnieto konsensus. mam nadzieje ze power armor nie dostal sie przypadkiem miedzy odpady
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum